niedziela, 4 grudnia 2016

Ciasto czekoladowe z bananami




Kiedy przychodzi kolejne takie popołudnie, kiedy pogoda nie zachęca, a zaspy śniegu utrudniają poruszanie się. Kiedy nie masz ochoty nawet wyściubić nosa za próg domu, żeby iść do sklepu po brakujące składniki. Kiedy opada cię zmęczenie albo moc kataru sprawia, że mógłbyś spokojnie grać na trąbce czy innej tubie, nawet nie posiadając instrumentu... wtedy z pomocą przychodzi Paweł Małecki, prezentując ciasto ze składników, które masz w domu. Minimum wysiłku, maksimum smaku i radości. To co, pieczemy?

Ciasto czekoladowe z bananami*
Składniki (na okrągłą formę o średnicy ok. 21 cm):

  • 62, 5 g masła
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 100 g czekolady deserowej
  • 50 g cukru
  • 2 jajka
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 20 g mąki pszennej tortowej
  • 17,5 g mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • 1 duży obrany banan
  • 1/2 łyżeczki kakao do posypania ciasta (zrezygnowałam)


W garnku rozpuścić masło, dodać czekoladę i, podgrzewając, mieszać do całkowitego rozpuszczenia. Do masy dodać śmietankę oraz cukier. Podgrzewać do temperatury ok. 60 stopni. Zdjąć z ognia, odstawić do ostudzenia.

Do wystudzonej masy dodać żółtka, przesianą mąkę pszenną, ziemniaczaną i proszek do pieczenia. Dokładnie wymieszać Białka ubić ze szczyptą soli, stopniowo dodawać do czekoladowej masy, delikatnie mieszając.

Formę wysmarujować masłem i posypać bułką tartą (jeśli używamy silikonowej formy, nie trzeba tego robić). Masę przełożyć do formy. Na wierzchu ułożyć pokrojone w plastry banany. 

Piec ok. 35 minut w temperaturze 175 stopni (termoobieg). 

Wystudzone ciasto można posypać kakao.


*przepis z Kuchni Lidla znalazłam tu. Podaję proporcje na mniejszą foremkę, z połowy składników.

niedziela, 27 listopada 2016

Piernikowe domki




Czy kulinarne działania mogą mieć moc szamańskiego tańca deszczu? Czy tworząc atmosferę w domu, możemy przekształcać to, co na zewnątrz? Hmm, póki nie chodzi nam o tornado zgodne z naszym stanem uczuciowym lub o inne trzęsienie ziemi, to chyba taka kulinarna "magia" jest nieszkodliwa.

Zachciało nam się z małym J. piernikowych domków. Nie, nie chodziło o żmudne sklejanie blatów ciasta, lukrowanie i budowę przestrzennych konstrukcji. Do szczęścia wystarczyła mu silikonowa foremka na muffinki-domki, lukier, czekoladowa polewa i cukrowe ozdoby. I klejące, słodkie palce, oczywiście.

A tymczasem za oknem pojawił się śnieg. Nagle! Co z tego, że jutro nie zostanie po nim ślad? Po piernikowych muffinkach pewnie też.


Piernikowe domki (muffinki)
Składniki (na 8-10 muffinek):

  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 1 i 1/2 łyżki przyprawy korzennej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 szklanki oleju
  • 3 jajka
  • 3/4 szklanki mleka


do dekoracji (opcjonalnie):

  • polewa czekoladowa
  • lukier
  • cukrowe ozdoby


Suche składniki (mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cukier, przyprawy) wymieszać w misce. W osobnym naczyniu roztrzepać jajka, wymieszać je z olejem i mlekiem. Suche i mokre składniki połączyć.

Ciasto wlać do foremek. Piec przez ok. 25-30 minut w temperaturze 190 stopni.

Wystudzone muffinki dekorować według uznania.

niedziela, 20 listopada 2016

Czekoladowe ciasto gryczane




O właściwościach zdrowotnych kasz nie muszę Was przekonywać. Wielu robiło to przede mną, w dużo lepszy i bardziej kompleksowy sposób. Dla mnie najbardziej interesujące jest wykorzystanie kaszy w deserach i słodkich wypiekach, co nie tylko nadaje im oryginalny smak, ale i wzbogaca je w wartości odżywcze.

A jak smakuje kasza gryczana w połączeniu z czekoladą, orzechami lub słonecznikiem, rodzynkami czy żurawiną? Ciekawość sprawiła, że nie mogłam przejść obojętnie obok czekoladowego ciasta gryczanego. Jeśli lubicie charakterystyczny posmak palonej kaszy gryczanej, koniecznie je upieczcie!


Czekoladowe ciasto gryczane*
Składniki (na keksówkę):

  • 180 g ugotowanej do miękkości i ostudzonej kaszy gryczanej
  • 5 jajek
  • 180 g cukru trzcinowego
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 120 g mąki pszennej tortowej
  • 150 g masła (oraz odrobina do wysmarowania blaszki)
  • 150 g czekolady deserowej
  • 50 g rodzynek
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 30 g prażonych, solonych ziaren słonecznika


polewa i dekoracja:

  • 50 g czekolady mlecznej
  • 100 g czekolady deserowej
  • 6 łyżek mleka
  • garść prażonych, solonych ziaren słonecznika

Ugotowaną i ostudzoną kaszę gryczaną zmielić w maszynce do mięsa lub w blenderze. Blaszkę do pieczenia wysmarować masłem, można wysypać ją mąką lub okruchami biszkoptów.

W garnku rozpuścić masło, dodać do niego kawałki czekolady i podgrzewać, mieszając, aż czekolada się roztopi.

Jajka ubić z cukrem trzcinowym i wanilinowym na puszystą masę. Powoli dodawać masę czekoladową i zmieloną kaszę, nadal miksując. Na końcu wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, wymieszać. Dorzucić rodzynki i słonecznik, jeszcze raz wymieszać dokładnie.

Masę wlać do foremki. Ciasto piec przez ok. 40 minut w temperaturze 190-200 stopni lub 180 z termoobiegiem.

Składniki polewy rozpuścić w kąpieli wodnej, polewą pokryć wystudzone ciasto, posypać słonecznikiem.


*wg przepisu z książki "Cukiernia Lidla" Pawła Małeckiego z moimi modyfikacjami

Przyciski Listonic